Skip to content

Zmiany w Allegro

9 listopada 2011
autor: Marcin Majzner

Jak już pewnie zdążyłeś zauważyć w Allegro (zwłaszcza w wyglądzie samych aukcji) dużo się ostatnio pozmieniało. Część na lepsze, ale niestety część na gorsze.

Widać że Allegro na siłę próbuje „uszczęśliwiać” swoich użytkowników powodując tym samym w niektórych sprawach niezłe spustoszenie. Jestem fanem wprowadzania zmian, ale powoli i rozważnie. To jak z prawem gospodarczym, im mniej pochopnych zmian tym gospodarka stabilniejsza. To co zrobiło Allegro trochę mnie zszokowało – jestem starym wyjadaczem, a zaczynam się gubić co więcej kilka fajnych „tricków” które używałem teraz są bezużyteczne. Szkoda.

Nie od dziś wiadomo, że wielkie A przebardzo dba o kupujących, a o sprzedających to już niebardzo, w końcu sprzedawca sobie poradzi – musi bo inaczej firma mu padnie.

Jako, że mam mało czasu, to nie będę się rozpisywał o wszystkich zmianach (zresztą jako wprawny allegrowicz dokładnie wiesz co i gdzie pozmieniali). Postanowiłem natomiast napisać jak obejść niektóre zmiany.

Pamiętasz mój wpis o tym, że kupujący kupują tam gdzie ktoś już kupił?
Ot i Allegro schrzaniło tą fajną zasadę ukrywając listę osób które zalicytowały/zakupiły w danej aukcji. Lista ta ukryta jest w 2 lub 3 zakładce i użytkownik musi kliknąć by ją zobaczyć, a powszechnie wiadomo klik więcej dla kupującego to kupujący o kilk dalej od zakupu.

Ale, nie martw się, można temu zaradzić i choć trochę złagodzić skutki zmian wielkiego A.
Wystarczy zrobić screen osób które kupiły w poprzedniej aukcji (im więcej tym lepiej) i wstawić taką grafikę w opis aukcji na samym dole, na wzór starego układu aukcji.
Oczywiście z dopiskiem „Allegrowicze którzy kupli ten produkt w poprzedniej aukcji”
Przykład takiego zastosowania:

Praktyka taka jest stosowana już od dawna i ma wpływ psychologiczny na kupującego. Niestety ma kilka minusów np. co jakiś czas trzeba edytować opis aukcji zmiatając tenże obrazek by opis by aktualny. Czyli powiedzmy co 1 miesiąc trzeba pogrzebać w opisach aukcji.

Podsumowując:

Allegro rzuca nam kłody pod nogi (nie wiem za co, za mało im płacimy jako sprzedawcy?) a naszym zadaniem jest z tych kłód zrobić sobie tratwę by przepłynąć jezioro konkurencji i dotrzeć do brzegu który się nazywa skuteczna sprzedaż.

Piszcie w komentarzach które zmiany was wkurzają najbardziej, może uda mi się podpowiedzieć jak te zmiany obejść.

Pozdrawiam,
Marcin

P.S. Wiecie, że Aplon.pl ma nowego właściciela? :)

Jeden komentarz napisz komentarz →
  1. wojtek permalink
    23 grudnia 2011

    Ciekawe, co do owczego pędu masz racje nie mniej jednak allegro dalej tylko i wyłącznie jest statystyką przynajmniej przy większości produktów które ciężko porównać.

Napisz komentarz

RSS