Skip to content

Ciekawostka: Jak nie dostawać Negatywów na Allegro?

16 czerwca 2011
autor: Marcin Majzner

Odpowiedź jest banalnie prosta – strasz wszystkich sądem :).

„Oto kuriozalna praktyka z jaka siÄ™ zetknÄ…Å‚em kupujÄ…c na allegro. Sprzedawca nie ma towaru tylko dopiero go organizuje, a kupujÄ…cy na mocy wewnÄ™trznego regulaminu sprzedawcy musi siÄ™ sam dowiedzieć czy towar jest i czy ewentualnie bÄ™dzie. Po wystawieniu opinii neutralnej choć to powinien być negatyw, dostaje takie oto pisemko. Widoczne jest, że to sztampowy i czÄ™sto stosowany straszak przez tego sprzedawce na wypadek jak nie wywiąże siÄ™ on z transakcji”

Powyższą sytuację miał niedawno mój kolega, który zajmuje się profesjonalnie handlem w internecie.

Kiedyś w regulaminie allegro był zawarty zapis, że sprzedawca musi posiadać sprzedawany towar, teraz jakoś tego punktu znaleźć nie mogę. Może dla mnie to lepiej bo ja również nie zawsze posiadam cały asortyment który wystawiam, ale jeżeli klient kupi, a ja nie mogę załatwić towaru w 78 h to liczę się z negatywem i przyjmuję go z pokorą.

Podstawy tego pisma jeszcze sprawdzam, nie mniej fakt jest faktem, takie walczenie z negatywami to prawdziwe dno dna.

Podstawą dobrej sprzedaży nie jest sprzedaż, tylko zadowolony klient, a klient zastraszony to klient niebezpieczny:

  • po 1 nigdy nie wróci,
  • po 2 powie znajomym by u Ciebie nie kupować
  • po 3 może zrobić smrodu wokół caÅ‚ej sprawy i stracisz innych potencjalnych klientów.

Chciałbyś kupować u kogoś kto wytoczy Ci sprawę sądową gdy będziesz nie zadowolony z usługi i powiesz o tym głośno?

Może macie inne zdanie na ten temat niż ja, z chęcią zapoznam się opiniami w komentarzach.
Sprawa jest jeszcze Ciepła i będzie wyjaśniana.

16 Komentarzy napisz komentarz →
  1. Piotr permalink
    16 czerwca 2011

    powinien dostać z półobrotu w pysk i odpowiadać za zniszczenie obuwia

  2. paweł permalink
    16 czerwca 2011

    hehe ale na niektórych klientów może siÄ™ przydać :) choć pisemko tak napisane że może siÄ™ odwrócić przeciwko nadawcy…

  3. 16 czerwca 2011

    jeśli mamy coś na sumieniu, ZAWSZE pierwsi wychodzimy z kontaktem do klienta. Zazwyczaj potencjalny negatyw udaje sie przekuć w mega pozytyw.
    po drugie- do kazdej przesyłki wraz z wizytówką wkładamy notatkę: Szanowny Kliencie,
    jeśli realizacja zamówienia budzi jakiekolwiek wątpliwości z Twojej strony, bądź jest niezgodne z zamówieniem, prosimy o kontakt przed skomentowaniem transakcji. To działa- choć wciąż zdarzają się oszołomy, którzy wystawiają komentarz zamiast złozyć reklamację. W takich przypadkach zazwyczaj okazuje się, ze to konkurencja ( po analizie komentarzy), bądź sfrustrowany Klient, który np nie potrafił sobie poradzić z użyciem produktu i wstydząc się do tego przyznac, po prostu wali neutrala :-)
    zapraszam aga-tom2009

  4. Andrzej permalink
    16 czerwca 2011

    No tak ciekawy pomysł tego sprzedawcy:D
    Myślę że rozsyłanie takich listów raczej nie narusza regulaminu allegro, jednak zgadzam się że może przysporzyć sprzedawcy więcej problemów niż korzyści.

  5. Marta permalink
    16 czerwca 2011

    Miałam taką sytuację że straszono mnie negatywem.
    Kobieta kupiła dwie czapeczki z aukcji na której były zdjęcia towaru i wełny z której były zrobione, wysłałam jej a ona pisze że myślała że są z nici i że mi odeśle na mój koszt, oczywiście się nie zgodziłam, to mnie straszyła negatywem. Ja jeszcze na spokojnie wyjaśniłam jej ze to nie moja wina trzeba dokładnie czytać i że mogę jej oddać pieniążki jak zapłaci za przesyłkę.
    Skończyło się na tym że nie odesłała i wystawiła komentarz pozytywny.
    Pozdrawiam
    Szkitkaa

  6. 16 czerwca 2011

    Co do „odsyÅ‚ania na nasz koszt” to prawie każdy klient który chce dokonać reklamacji chce wysÅ‚ać jÄ… na koszt sprzedawcy, w takich sytuacjach grzecznie tÅ‚umaczÄ™ że towar oczywiÅ›cie można odesÅ‚ać ale sprzedawca nie ponosi kosztów wysyÅ‚ki reklamacji, to tak jakby reklamujÄ…c coÅ› w sklepie np H&M żądać od nich również zwrotu pieniÄ™dzy za paliwo lub za bilet który musieliÅ›my kupić by dostać siÄ™ do sklepu.

  7. 16 czerwca 2011

    Witaj Marcinie!
    Przytoczony sprzedawca ewidentnie naciÄ…ga kupujÄ…cego na zmianÄ™ komentarza z neutralnego na komentarz pozytywny.W swoim regulaminie(jeÅ›li go zamieszcza,np.na stronie”o mnie”-powinien zadbać o to i zapisać,że towar przeÅ›le niezwÅ‚ocznie po otrzymaniu zapÅ‚aty( ten fakt wpÅ‚ywa na jego image przed kupujÄ…cymi).Nadto ten sprzedawca w sposób bezprawny zastrasza oraz naciÄ…ga kupujÄ…cego,np.” z kapelusza” wziÄ™te sÄ… koszty zadośćuczynienia(1000 zÅ‚ co miesiÄ…c od ogÅ‚oszenia na portalu Allegro plus odsetki ustawowe) oraz przeprosiny firmy na portalu Allegro.MyÅ›lÄ™,że z tym sprzedawcÄ… wygraÅ‚bym proces cywilny-oby na mnie nie trafiÅ‚-nie cierpiÄ™ cwaniactwa i hochsztaplerów na Allegro.Pozdrawiam.Wojtek

  8. 16 czerwca 2011

    Mi zawsze w sytuacji kryzysowej udało się dogadać z Klientem i negatywa nie dostać. Dostałem jeden nie z mojej winy, Klient po godzinie go usunął. Dostałem także dwa neutralne, jednak miłe słowa, telefon, prośba i inne tego typu rzeczy zdziałały swoje i neutral zginął. Dzięki temu nadal mam same pozytywy, bo wiadomo że jesteśmy tylko ludźmi i nie myli się ten, kto nic nie robi. A że Klienci nie czytają niczego ze strony o mnie, nie mówiąc już nawet o samym opisie, to inna bajka. Ja nauczony takimi doświadczeniami czytam wszystko od deski do deski, sprawdzam komentarze i dopiero kupuję. 99% Allegrowiczów robi zupełnie odwrotnie, tracąc na tym często i pieniądze i dużo nerwów.
    Nigdy jednak nie wysłałbym Klientowi takiego pisma, trzeba mieć tupet. A wystarczy tylko trochę się postarać i komentarz Klient z chęcią usunie.

  9. Marcin permalink
    16 czerwca 2011

    1. Sprzedawca nie ma obowiÄ…zku mieć towar na stanie-w takim wypadku musi w aukcji zamieÅ›cić info że jest to „przedsprzedaż”.
    2. Zamieszczając aukcję na allegro zobowiązał się do podania przewidywanego terminu dostarczenia- w regulaminie allegro.
    3. Może iść do sądu ale nic nie wskóra-komentarze są osobiste i wystawiane tylko dla swoich transakcji (w których brałeś udział)- też jest to gdzieś w regulaminie allegro.

  10. ONA permalink
    16 czerwca 2011

    Zajmuje sie handlem na allegro – to moja praca. Zawsze gdy cos jest nie tak ze sprzedanym produktem, dzwoniÄ™ do klienta informujÄ™ o sytuacji. Uprzejmosc, jasne, konkretne i rzeczowe wyjasnienie sytuacji jeszcze mnie nie zawiodÅ‚o. Uwazam,że w sprzedazy internetowaj bardzo wazy jest kontakt sÅ‚owny z klientem niz pisanie emili z wymyslnymi przeprosinami. Klient ma czuc sie powaznie traktowany.

  11. Maja permalink
    17 czerwca 2011

    Pani zakupiÅ‚a u mnie różowÄ… torebkÄ™ w drodze licytacji. Opis byÅ‚ dokÅ‚adny, foto real i podane wymiary. pani zapÅ‚aciÅ‚a, wszystko szÅ‚o miÅ‚o i sprawnie. Powiedzmy w Å›rodÄ™ dotarÅ‚ przelew, tego samego dnia udaÅ‚am siÄ™ na pocztÄ™ i wysÅ‚aÅ‚am torebkÄ™. Wracam do domu a na mojej skrzynce jest maila od pani, że torebka siÄ™ nie podoba bo kolorystycznie nie pasuje do futerka, że jest maÅ‚a a ona myÅ›laÅ‚a, że duża, że jednak jej na niÄ… nie stać. Dodam, że wysyÅ‚aÅ‚am pocztÄ… ze ÅšlÄ…ska do Krakowa – niemogÅ‚a dotrzeć w 30 min. :-)
    Po wymianie maili pani wysłała mi zdjęcia chorych rodziców, których utrzymanie sporo ją kosztuje, zaświadczenia o własnej chorobie wraz z jej historią itp. Byłam zszokowana !!! Wariatów się boję. kiedy poprosiłam aby najpierw odebrała paczkę a potem się skontaktujemy zaczeło się wyzywanie. Chciała pieniądze (zwrot) już natychmiast. Nie mogłam tego zrobić bo utrata i torebki i kasy to dziwny handel. Potem dostałam kilkadziesiąt maili z groźbami i wyzwiskami. Zgłosiłam do allegro jednak jak wiadomo nic nie zrobili. pani wreszcie zamilkła.

  12. Krzysztof permalink
    13 sierpnia 2011

    Kochani, moja dziewczyna prowadzi sprzedaż na allegro. Wysyła kurierem statuetki szklane. Z uwagi na delikatność produktu przesyłka jest ubezpieczona i w przypadku zniszczenia wystarczy przy odbiorze spisać protokół w obecności kuriera. Taka informacja zresztą wysyłana jest razem z mailem o nadaniu paczki. Jest to zabezpieczenie gdyby klientowi podczas przenoszenia lub oglądania już rozpakowanych statuetek jedna np. wypadła, obiła się ewentualnie potłukła. Wydawać by się mogło, że wszystko jest jasne i oczywiste. Niestety jak się okazuje nie dla wszystkich. Ostatnio pojawia się na jej koncie komentarz neutralny, cytuję:

    Neutral – niestety 1 szkÅ‚o przyszÅ‚o uszkodzone – „WAÅ»NE! Należy otworzyć paczkÄ™ w obecnoÅ›ci kuriera, sprawdzić zawartość, w przypadku uszkodzeÅ„ spisać protokół szkody – bÄ™dzie to jedyna podstawa do ew. reklamacji. „Hm… Tylko kto tak robi…? :(

    Ostatecznie sprawa zakończyła się pozytywnie i neutral został wykreślony ale czasem jej po prostu ręce opadają.

  13. Kuba permalink
    28 października 2011

    Heh… te 78h to raczej kwestia umowna – ważne, jak to już byÅ‚o powiedziane – by byÅ‚a jasna informacja. Jeżeli dany towar bÄ™dÄ™ mógÅ‚ wysÅ‚ać po 3-4 dniach – powinna być o tym informacja. Klient musi być o takich kwestiach poinformowany – inny temat, że czasami klienci też zachowujÄ… siÄ™ jakby byli z księżyca – kupuje coÅ› w niedziele popoÅ‚udniu i w poniedziaÅ‚ek telefon czemu nie ma towaru :) Podstawa to dobry kontakt i informacja – ale jak trafisz na wyjÄ…tkowo opornego – to i to nie pomoże.. :)

  14. Kuba permalink
    28 października 2011

    A nawiasem mówiÄ…c – trzeba być wyjÄ…tkowym @#!#$ zeby mieć wogóle odwagÄ™ takie pismo wysÅ‚ać, a po drugie, z informacji jakie kiedyÅ› uzyskaÅ‚em, taki regulamin, na jaki w tym piÅ›mie powoÅ‚uje siÄ™ stukniÄ™ty sprzedawca, bÄ™dzie miaÅ‚ tylko skutek jeżeli bÄ™dzie umieszczony w aukcji. Możemy pisać sobie w regulaminie co chcemy, ale jeżeli bÄ™dzie on umieszczony na stronie „O mnie” lub gdzieÅ› indziej to można nim sobie co najwyżej swoje cztery litery wytrzeć. Regulamin, by byÅ‚ prawomocny musi być bezpoÅ›rednio umieszczony w danej aukcji. Jeżeli wiÄ™c nasz mistrz sprzedaży regulamin umieÅ›ciÅ‚ sobie na stornie o mnie a nie w aukcji – to raczej powoÅ‚ywanie siÄ™ na regulamin jest kiepskim pomysÅ‚em (jak caÅ‚e pismo).

    Pozdr

  15. Kryspin permalink
    21 listopada 2011

    Co powiecie o kliencie, który jeszcze przed otrzymaniem przedmiotu straszy negatywami?
    Otóż sprzedaję przedmioty które wykonuję sam na zamówienie klienta. Klient dokonał zakupu w piątek. Niestety w weekend zachorowałem i w poniedziałek poinformowałem, że przesyłka opóźni się o 2 dni (zamiast środy piątek). Poinformowałem go również, że jeżeli ten termin mu nie odpowiada oczywiście zwrócę pełną kwotę, którą wpłacił. Na co on zaczął mnie wyzywać i straszyć blokadą konta oraz wystawieniem negatywa.[ Dodam, że zgodnie z waszymi radami w odpowiedziach byłem kulturalny i miły (choć trudno mi to przychodziło)].
    Moje pytanie jest takie co robić w takiej sytuacji? Jak się ustrzec przed takimi osobami?

  16. 22 listopada 2011

    Ustrzec siÄ™ nie da bo niestety taki urok allegro, ale co do samej sytuacji trzymaj siÄ™ kulturalnej opcji, przepraszaj i proponuj ugody zaproponuj zniżkÄ™ na przesyÅ‚kÄ™, zaproponuj drugi produkt w gratisie, lub za pół ceny, możesz na koniec korespondencji użyć sformuÅ‚owania „LiczÄ™ że uda nam siÄ™ dojść do porozumienia i mimo wszytko obaj bÄ™dziemy mogli wystawić sobie po pozytywie”

    Jeżeli to nie pomoże to w najgorszym razie dostaniesz negatywa, trudno zdarza się, na nega odpowiedz kulturalnie rzetelnie bez oskarżania, i oczywiście wystaw klientowi soczystego nega :)

    btw konta ci za to nikt nie zablokuje żaden user nie ma takiej mocy.

Napisz komentarz

RSS